2 Obserwatorzy
21 Obserwuję
Trojka

Omnispatium

Otchłań wszechrzeczy, mgławica poznania przestrzeń oświecenia.

Teraz czytam

Dowództwo Starka
Jack Campbell
Inteligencje wielorakie. Nowe horyzonty w teorii i praktyce
Howard Gardner

Ślepowidzenie

Ślepowidzenie - Peter Watts Spotkałem się z wieloma opiniami że "Ślepowidzenie" jest z lepszych książek traktujących o spotkaniach III stopnia. A po drugie, że uważa się ją za trudną z racji użycia fachowego żargonu. Nie powiem, obie opinię są bliskie prawdy, jednakże nie jest tak idealnie jakby się chciało utrzymywać. Jeśli uważacie twór Wattsa za trudną książkę, z racji sporej ilości naukowej terminologi, to uwierzcie mi że to nic w porównaniu z twórczością Alastaira Reynoldsa. Watts sprawnie manewruje pomiędzy nauką a fikcją, ale jest ona w dużym stopniu zrozumiała. Gorzej wypada z niektórymi fragmentami powieści, które z jakby czapy się wzięły. Na początku powieści pojawia się "Niebo", które trudno z początku podpiąć pod cokolwiek, a chyba najlepiej pod wersję jakieś sztucznej rzeczywistości, gdyż brak jakiekolwiek wytłumaczenia (można się jedynie domyślać). Druga najbardziej widoczna "wpadka" to pojawienie się rasy wampirów. Z początku sądziłem ze jest to najprostsza anologia do nowej rasy drapieżców. Z drugiej strony, nie jest do końca powiedziane czy obecne w książce wampiry to znani z popkultury krwiopijcy czy po prostu osobniki gustujące w mięsie ludzkim. Wracając do meritum, czyli spotkania z obcą rasą, samo w sobie jest ono ciekawe, lecz nie nowatorskie. Wystarczy przytoczyć powieść "Solaris" czy film "Głębia". Tam też można zaobserwować odmienne, choć z charakterystyki podobne relacje obcy-ludzie. "Ślpowidzenie" jest warta przeczytania z racji niedużej konkurencji w podgatunku hard sf. Jednak czy się jakoś szczególnie wybija, niby tak, ale "Solaris" nie potrzebował naukowej papki by to lepiej ukazać.